Nie wystarcza mi na życie – co robić?


Alt: Nie wystarcza mi na życie – co robić?

Każdy z nas w wyniku nieprzewidzianych wypadków, takich jak choroba czy utrata pracy, może znaleźć się w trudnej sytuacji finansowej. Co zrobić, gdy potrzebujemy zastrzyku gotówki na nieprzewidziane wydatki, a nasze konto świeci pustkami? Gdy oszczędności zaczynają niepokojąco topnieć, należy podjąć konkretne kroki zapobiegawcze. Jeśli jednak na naszym koncie już zabrakło środków, a piętrzące się zobowiązania wymagają jak najszybszego uregulowania, pozostają nam różne alternatywy, takie jak pożyczenie pieniędzy od najbliższych, sprzedaż nieużywanych wartościowych rzeczy czy też złożenie wniosku o pożyczkę krótkoterminową.


Nagła utrata dochodów

Środki odłożone na koncie dają nam poczucie bezpieczeństwa. Jednak gdy jest ich za mało, rodzina może mieć trudności z dopinaniem miesięcznego budżetu. Jakie działania powinniśmy podjąć, gdy pieniędzy zaczyna brakować? Jeśli w bliskim otoczeniu posiadamy zaufane osoby, którym możemy bez skrępowania przedstawić trudną sytuację finansową, pierwszym odruchem jest prośba o pomoc przyjaciół lub bliskich. W takiej sytuacji musimy się jednak nastawić na niezręczne pytania i pogorszenie relacji w przypadku odmowy udzielenia pożyczki. Wygodną alternatywą dla zapożyczania się wśród znajomych jest skorzystanie z pożyczki lub kredytu z instytucji finansowej, które w szybki sposób zasilą domowy budżet. Aby ustrzec się przed nawracającym brakiem gotówki, warto również wprowadzić kilka drobnych zmian w codziennym życiu rodziny, tak aby obniżyć koszty codziennego funkcjonowania i odłożyć oszczędności na zabezpieczenie finansowej przyszłości.

Sprawdź, też co robić, gdy pracodawca spóźnia się z wypłatą>>

Z utratą płynności finansowej często wiąże się zwolnienie z pracy. Po otrzymaniu wypowiedzenia w pierwszej kolejności zadbajmy o zabezpieczenie podstawowych kwestii, takich jak mieszkanie czy ubezpieczenie zdrowotne. Osobom zatrudnionym na podstawie umowy o pracę jeszcze przez 30 dni po ustaniu stosunku pracy przysługuje ubezpieczenie, dzięki czemu zachowuje prawo do bezpłatnego leczenia ambulatoryjnego i hospitalizacji. Po tym czasie osoba bezrobotna, korzystając ze świadczeń szpitalnych, za koszty leczenia będzie musiała zapłacić z własnej kieszeni. Warunkiem utrzymania ubezpieczenia jest zarejestrowanie się w Urzędzie Pracy. Tam również możemy złożyć wniosek o zasiłek – to świadczenie pieniężne, które przysługuje nam, jeśli w ciągu ostatniego 1,5 roku przepracowaliśmy przynajmniej 365 dni z co najmniej minimalnym wynagrodzeniem, od którego były odprowadzane składki. Stałe wypłaty świadczenia zasilą domowy budżet i pomogą nam w trudnym okresie po utracie pracy. Przy odmowie zasiłku po pomoc możemy zgłosić się do lokalnego ośrodka pomocy społecznej. Wsparcie MOPS-u w zależności od potrzeb rodziny może obejmować bony żywnościowe, pomoc w formie ciepłego posiłku czy pieniężne zasiłki celowe – przykładem takiego świadczenia jest choćby przyznanie pieniędzy na zakup leków.

Szukanie oszczędności

Czasem zdarza się, że na naszym rachunku zostało już bardzo niewiele pieniędzy, mimo zatrudnienia i regularnych zarobków. W trudnym momencie przede wszystkim musimy pamiętać, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Istnieje wiele rozwiązań na szybkie zarobienie drobnych kwot pieniędzy, które pozwolą nam przetrwać spokojnie do wypłaty i zażegnać przejściowy kryzys finansowy. W pierwszej kolejności warto jednak poszukać oszczędności. W tym celu powinniśmy rozpisać sobie wszystkie miesięczne wydatki, jakie ponosimy, najlepiej z (przynajmniej orientacyjnymi) kwotami. Następnie dzielimy wydatki na dwie kategorie: potrzeb i zachcianek. Musimy podejść do sprawy bardzo uczciwie i przyznać sami przed sobą, że o ile jedzenie jest potrzebą, o tyle słodycze, słone przekąski, gazowane napoje czy alkohol – już są jedynie zachcianką (a wydatki na nie potrafią przyprawić o ból głowy, gdy je wszystkie podliczymy pod koniec miesiąca). Niewątpliwie potrzebą jest też opłacenie mieszkania (czynszu, ewentualnie kredytu, rachunków), ale i tu nieraz można poszukać oszczędności, np. wynająć tańsze lokum. Na liście potrzeb, które powinniśmy opłacić w pierwszej kolejności, są też wszelkie zobowiązania, takie jak spłaty rat czy kart kredytowych. Zwlekanie z ich opłaceniem to zły pomysł – powoduje to tylko naliczanie dodatkowych opłat i grozi wpadnięciem w spiralę długów.

Rezygnacja z jedzenia na mieście

Jednym z odczuwalnych kosztów, które ponosimy na co dzień, są wydatki na jedzenie. Tu szukajmy oszczędności szczególnie wówczas, gdy często stołujemy się poza domem (lub zamawiamy posiłki z dostawą). Kosztowne dania z restauracji zamieńmy na te przygotowywane w domu. Rezygnacja z jedzenia i picia na mieście pozwoli nam oszczędzić nawet kilkaset złotych, które zasilą rodzinny budżet. Drobne kwoty, które wydajemy codziennie na kawę na wynos czy pakowane kanapki, w dłuższej perspektywie czasu mogą zsumować się w całkiem pokaźną kwotę.Rezygnacja z samochodu

Rezygnacja z samochodu

Choć samochód jest dla rodziny nieocenionym ułatwieniem w codziennym przemieszczaniu się, jest to również dość drogi środek transportu. Rezygnacja z auta na rzecz pokonywania krótszych dystansów (na przykład drogi do pracy) rowerem to oszczędność rzędu nawet 100-150 złotych miesięcznie. Planując wakacje, rozważmy zabranie ze sobą dodatkowych pasażerów, którzy za przejazd zapłacą nam poprzez aplikację mobilną. Analogicznie, gdy w pojedynkę musimy przemieścić się do innego miasta, zamiast jechać samotnie własnym samochodem, sprawdźmy, czy inni nie pokonują tej samej drogi – wspólne podróżowanie dzięki rozłożeniu kosztów na współpasażerów jest znacznie bardziej opłacalne.

Jak szybko dorobić, gdy budżet się nie spina?

W słabszym finansowo miesiącu warto poucinać jak najwięcej z kategorii „zachcianek” – ale nigdy z „potrzeb”. Gdy jednak to również nie wystarczy i dalej brakuje nam środków, nie ma wyjścia – trzeba szukać dodatkowych źródeł dochodu.

Wyprzedaż nieużywanych rzeczy

W mieszkaniu z pewnością znajdziemy wiele rzeczy, które nieużywane przez lata już dawno okazały się nam niepotrzebne. Sprzedanie ich pozwoli podreperować domowy budżet.  Warto więc przejrzeć szafy z ubraniami, nieużywany już sprzęt elektroniczny, książki oraz zalegające na dnie pawlacza nietrafione prezenty. Gdy znajdą się na nie nabywcy, do naszej kieszeni wpadnie trochę pieniędzy, a my przy okazji zrobimy domowe porządki.

Prace dorywcze

Praca dorywcza zwykle charakteryzuje się tym, że od pracownika nie wymaga się specjalistycznych kwalifikacji i doświadczenia – przykładem może być na przykład roznoszenie ulotek, porządkowanie przestrzeni miejskiej czy inwentaryzacje sklepów. Pracodawcy coraz częściej umieszczają ogłoszenia o pracach dorywczych na portalach społecznościowych i lokalnych serwisach ogłoszeniowych, alternatywnym rozwiązaniem jest skontaktowanie się z agencją pracy. Zaletą takich zleceń jest krótki termin wypłaty wynagrodzenia, czasem nawet jeszcze tego samego dnia, tuż po wykonaniu świadczenia.

Skąd wziąć pieniądze, gdy nie ma pracy?

Czasami znajdujemy się w sytuacji, która uniemożliwia nam podjęcie dodatkowej pracy, na przykład przez konieczność opieki nad dzieckiem lub chorobę. Co wtedy zrobić? Gdy zabraknie nam środków na koncie, możemy skorzystać z wyjścia awaryjnego i złożyć wniosek o przyznanie kredytu lub pożyczki krótkoterminowej. Tę drugą po pozytywnym rozpatrzeniu otrzymamy nawet w ciągu kilkunastu minut, co pozwoli nam szybko załatać dziurę w domowym budżecie. Zyskujemy w ten sposób trochę czasu do namysłu nad tym, jak na stałe poprawić swoją sytuację finansową.

Co robić, gdy nie wystarcza pieniędzy
19.11.2019